Rankiem, gdy towarzysze zbierali się już do dalszej drogi, Gertrude postanowiła zadać Oliverowi pewne pytanie. Miała zrobić to już dawno, ale nie miała odwagi. Nie wiedziała, jaką odpowiedź może otrzymać.
- Dlaczego właściwie zgodziłeś się iść ze mną? - zapytała, nieco drżącym głosem. Mężczyzna popatrzył na kobietę. Na twarzy malował się mu właściwy dla niego grymas. Niby poważny, a jednak kpiący.
- Dopiero teraz o to pytasz? - odparł. Typowe. Wciąż miał tajemnice, nie odpowiadał konkretnie. To bardzo denerwowało Gertrude.
- Posłuchaj...! - zaczęła zirytowanym tonem. Podeszła do niego, tak blisko, że prawie stykali się nosami. - Nie próbuj żadnych sztuczek! Jeżeli tylko będziesz chciał mnie wykiwać, to dowiem się o tym i przyrzekam: zrobię ci coś złego. - zakończyła. On wziął wdech. Bynajmniej nie dlatego, że się przestraszył słów dziewczyny. Poczuł dziwne ukłucie, które człowiek czuje, kiedy robi coś złego. Może jej powiem...? Na chwilę zwątpił w swoje własne założenia.
- Teraz ty posłuchaj, Gertrude... Mam w tym swój interes, ale nie mogę ci go zdradzić. Jasne?
Kiwnęła na zgodę. Zrobiła to wbrew sobie samej. Doświadczenie nauczyło ją, że nie powinna ufać ludziom. Oliverowi jednak ufała. Fascynował ją. Im dłużej z nim przebywała, tym bardziej.
Ruszyli w dalszą podróż. Szli doliną wzdłuż rzeczki. Kamienie pod stopami doskwierały Gertrude. Raczej nie była przyzwyczajona do takich ścieżek. Mimowolnie zerknęła na Olivera. Szedł pewnie. Zmierzyła go wzrokiem od głowy w dół. Hej...! Zobaczyła swój sztylet, ten który zgubiła na łące. Przypięty był do pasa mężczyzny.
- Skąd to masz? - podbiegła do swojego kompana i szarpnęła za rękojeść swojej broni, odwracając gwałtownie mężczyznę. Ten był jeszcze bardziej zdziwiony niż ona sama. Szeroko otworzył oczy i spróbował się wytłumaczyć.
- Nie wiem... byłem przekonany, że go zgubiłaś...
- Doprawdy? Nie wiesz, jak znalazł się t u t a j? - dziewczyna wskazała pas Olivera.
On przymrużył oczy, tak jak ludzie je mrużą, kiedy coś próbują poukładać w głowie.
- Może nie uwierzysz, ale śniło mi się, że ktoś przypina mi ten sztylet do pasa... Jakiś mężczyzna.. A teraz... - odpiął sztylet i wręczył go Gertrude. - Nie sądzisz, że to dziwna sprawa...?
Dziewczyna też miała ostatnio sen. Proroczy, jak się okazało, więc była skłonna wierzyć Oliverowi.
- Bardzo... - przyznała rację. - Bardzo...
- Dlaczego właściwie zgodziłeś się iść ze mną? - zapytała, nieco drżącym głosem. Mężczyzna popatrzył na kobietę. Na twarzy malował się mu właściwy dla niego grymas. Niby poważny, a jednak kpiący.
- Dopiero teraz o to pytasz? - odparł. Typowe. Wciąż miał tajemnice, nie odpowiadał konkretnie. To bardzo denerwowało Gertrude.
- Posłuchaj...! - zaczęła zirytowanym tonem. Podeszła do niego, tak blisko, że prawie stykali się nosami. - Nie próbuj żadnych sztuczek! Jeżeli tylko będziesz chciał mnie wykiwać, to dowiem się o tym i przyrzekam: zrobię ci coś złego. - zakończyła. On wziął wdech. Bynajmniej nie dlatego, że się przestraszył słów dziewczyny. Poczuł dziwne ukłucie, które człowiek czuje, kiedy robi coś złego. Może jej powiem...? Na chwilę zwątpił w swoje własne założenia.
- Teraz ty posłuchaj, Gertrude... Mam w tym swój interes, ale nie mogę ci go zdradzić. Jasne?
Kiwnęła na zgodę. Zrobiła to wbrew sobie samej. Doświadczenie nauczyło ją, że nie powinna ufać ludziom. Oliverowi jednak ufała. Fascynował ją. Im dłużej z nim przebywała, tym bardziej.
Ruszyli w dalszą podróż. Szli doliną wzdłuż rzeczki. Kamienie pod stopami doskwierały Gertrude. Raczej nie była przyzwyczajona do takich ścieżek. Mimowolnie zerknęła na Olivera. Szedł pewnie. Zmierzyła go wzrokiem od głowy w dół. Hej...! Zobaczyła swój sztylet, ten który zgubiła na łące. Przypięty był do pasa mężczyzny.
- Skąd to masz? - podbiegła do swojego kompana i szarpnęła za rękojeść swojej broni, odwracając gwałtownie mężczyznę. Ten był jeszcze bardziej zdziwiony niż ona sama. Szeroko otworzył oczy i spróbował się wytłumaczyć.
- Nie wiem... byłem przekonany, że go zgubiłaś...
- Doprawdy? Nie wiesz, jak znalazł się t u t a j? - dziewczyna wskazała pas Olivera.
On przymrużył oczy, tak jak ludzie je mrużą, kiedy coś próbują poukładać w głowie.
- Może nie uwierzysz, ale śniło mi się, że ktoś przypina mi ten sztylet do pasa... Jakiś mężczyzna.. A teraz... - odpiął sztylet i wręczył go Gertrude. - Nie sądzisz, że to dziwna sprawa...?
Dziewczyna też miała ostatnio sen. Proroczy, jak się okazało, więc była skłonna wierzyć Oliverowi.
- Bardzo... - przyznała rację. - Bardzo...
Witam i zapraszam do odebrania nagrody Liebster Award na blogu Opowieści zza Szafy
OdpowiedzUsuń(www.opowiesci-zza-szafy.blogspot.com)
Pozdrawiam, Wiedźma Tailtiu
_______________
Cały czas czekam i czekam a rozdziału ni hu-hu :)
Śliczny blog <3 I like it :D
OdpowiedzUsuńagrestaco6.blogspot.com
Ładny blog, podoba mi się <3
OdpowiedzUsuńagrestaco6.blogspot.com
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCiekawa historia , tło na blogu mega *.*
OdpowiedzUsuńhttp://xwelcometoourworldx.blogspot.com/ zapraszam do mnie.
GOD'S WORD VERSUS BAPTIST DOCTRINE BY STEVE FINNELL
OdpowiedzUsuńIf Baptist doctrine contradicts the word of God which one is correct?
Baptist Doctrine: Perseverance of the saints, AKA as once saved always saved.
God's Word: Galatians 5:1-4.... You have become estranged from Christ, you who attempt to be justified by law; you have fallen from grace. (NKJV)
God's Word: Hebrews 6:4-6 4 For it is impossible......6 if they fall away, to renew them again to repentance.....(NKJV)
God's Word: Hebrews 3:12 Beware, brethren, lest there be in any of you an evil heart of unbelief in departing from the living God; (NKJV)
God's Word: 1 Timothy 4:1...some will depart from the faith...(NKJV)
Christians can become lost.
-------------------------------------------------------------------------------
Baptist Doctrine: Water baptism is not essential for the forgiveness of sins and is not essential in order to be saved.
God's Word: Acts 2:38 ....and let everyone of you be baptized in the name of Jesus Christ for the remission of sins.....(NKJV)
God's Word: Mark 16:16 ....and is baptized will be saved...(NKJV)
God's Word: 1 Peter 3:21 There is an antitype which now saves us, namely baptism...(NKJV)
God's Word: Acts 22:16...Arise and be baptized, and wash away your sins...(NKJV)
God's Word: Colossians 2:12 -13 buried with Him in baptism...13...having forgiven you all trespasses,(NKJV)
God's Word: Ephesians 5:25-27 ....Christ loved the church and gave Himself for it 26 that He might sanctify and wash it with the washing of water by the word,(NKJV)
God's Word: Romans 6:4-7 Therefore we were buried with Him through baptism into death.......7 For he who has died has been freed from sin.(NKJV)
God's Word: John 3:5 Jesus answered, "Most assuredly, I say to, unless one is born of water and the Spirit, he cannot enter the kingdom of God.(NKJV)
Being immersed in water is an essential part of the gospel plan of salvation.
Galatians 1:8 But even if we, or an angel from heaven, preach any other gospel to you than what we have preached to you, let him be accursed. (NKJV)
The apostles did not preach Baptist doctrine, they preached the word of God.
Denominations were not formed so they could preach the apostles' doctrine. Denominations were formed so they could change the apostles' doctrine. If all denominations preached only God's word, there would be just one church, the church of Jesus Christ.
YOU ARE INVITED TO FOLLOW MY BLOG. http://steve-finnell.blogspot.com